PANZAR Forum
http://forum.panzar.com/

Jak bić kanoniera inkiem?
http://forum.panzar.com/viewtopic.php?f=82&t=14073
Page 1 of 2

Author:  -ink- [ Tue Jan 26, 2016 12:40 pm ]
Post subject:  Jak bić kanoniera inkiem?

Cześć, od niedawna gram w panzara, jakiś tydzień czy dwa. Założyłem sobie inkwizytora, bo najbardziej mi odpowiada jego styl gry. We wcześniejszej grze miałem podobną postać, więc jakieś doświadczenie mam ze ''skrytobójcami''. Nawet nieźle mi idzie, zabójstwa do śmierci mam w większości 5/4:1 Tylko ostatnio pojawił się problem z kanonierami. W ogóle nie ogarniam jak ich tłuc. Mam 11 poziom, umiejętności przedstawiają się mniej więcej tak: niewidzialność 2, oko wilka 3, podobno to u inka podstawa, więc gdy tylko było to możliwe ulepszałem je, nie patrząc na inne umiejętności, stalowy grad, unik, rany szarpane, zaraza-wszystko po 1, piasek w oczy i alchemia. Chyba nie rozdałem najgorzej. Nad tym, jak ich uderzam nie ma co się rozpisywać. Staram się nie stosować cały czas jednej taktyki, tylko zmieniam ją, gdy widzę jej nieskuteczność. Raz staram się zaatakować działo, innym razem pułapki lub wieżyczki... Ale w większości nie udaje się. Ekwipunek wykonuję regularnie, ale bez spinania się, bo zauważyłem, że im lepsze eq tym wyższa efektywność, i rzuca mnie na wyższe poziomy. Staty mamy podobne, a oni 5 umiejętności więcej... Zawsze od kanonierów zaczynam, bo potem jak się rozbudują to nic nie pomaga... Chyba żadnych błędów nie popełniłem, jeśli chodzi o eq czy umiejętności, ale jeśli tak, proszę o poradę. Już nie wiem co robić, jak to się stało że w kilka poziomów zwierzyna stała się łowcą? Chyba że to ja coś robię źle? Zna ktoś taktykę, jak z nimi walczyć?

Dla ułatwienia: Może ktoś na podstawie screenshota omówi, co po kolei robić?

Image

Dziękuję za każdą wskazówkę, pozdrawiam :)

Author:  Rin the Hateful [ Tue Jan 26, 2016 2:10 pm ]
Post subject:  Re: Jak bić kanoniera inkiem?

Ta cenzura :D

Osobiśnie nie gram inkiem, ale mogę coś na zdrowy rozum powiedzieć. O ile nie jesteś OP w stosunku do tych gości, to raczej 3vs1 i tak nie wygrasz. Największe szanse masz jeżeli posiadasz załączone oko wilka, i będziesz atakował to co załatwisz najszybciej - najpewniej wpierw nieopancerzone działka (bo na nie działają backstaby), potem tesle. Będziesz miał dodatkową regenerację życia, żeby dłużej pograć, oraz staminy żeby robić następne power ataki. Podczas walki te pułapki na niedźwiedzie powinny same paść, tak przy okazji atakowania.

Jeżeli nie dajesz rady, to raczej musisz sobie dać spokój i poczekać aż jakiś rusek Ci pomoże.

Dobrze by było jakby kto lepszy ode mnie się wypowiedział, ja jestem jedynie biednym lodową :d

Author:  Xylar [ Wed Jan 27, 2016 7:50 pm ]
Post subject:  Re: Jak bić kanoniera inkiem?

Ja z reguły zawsze bije pierwsze tesle. Jak z resztą widać tu na obrazku, zanim byś walnął w działko to wpadłbyś w co najmniej dwie trapy, dodaj do tego po jednym strzale z trzech tesli i witaj się z aniołami, bez jednego zadanego ciosu. Generalnie tak, najważniejsze oko wilka - jak zabijesz jakąś jednostkę (oprócz trap w tym przypadku) to mocno sie leczysz i dostajesz full energii (chyba że się coś zmieniło w ostatnim czasie). Z reguły na jedną tesle dwa PA powinny wystarczyć (na low levelach to bywa że i jeden) - i wtedy masz energie na kolejne dwa (ewentualnie 3, jeśli masz runy energii).

Na przykładzie z obrazka, ja bym poczekał aż bers sobie pójdzie, a potem backstabnął ognistą (bo stoi obok tesli) - przy niekoniecznie wielkim szczęściu ognista i 1 tesla nie żyją. Generalnie zawsze zaczynam od najbardziej oddalonej tesli od pozostałych (mniej jestem bity przez te pozostałe). No i potem wiadomo druga i trzecia tesla, i działka. Selfheal i constant PA. Jeszcze jak np. gunner wysiądzie z działka żeby Cię potraktować ciosem, warto zadać mu rany szarpane - to też + do leczenia. No i zawsze starać się sięgać superatakiem jak najwięcej celów (np. właśnie ognista i tesla, albo gunner i tesla, albo tesla i nawet 4 trapy-w załączonej sytuacji). Chyba tyle...

Na wyższym levelu niemało przydaje się święty płomień(? sacred flame mam na myśli).

Author:  -ink- [ Fri Jan 29, 2016 7:29 am ]
Post subject:  Re: Jak bić kanoniera inkiem?

Dziękuję za zainteresowanie tym tematem ;)

Rin the Hateful wrote:
Ta cenzura :D

Osobiśnie nie gram inkiem, ale mogę coś na zdrowy rozum powiedzieć. O ile nie jesteś OP w stosunku do tych gości, to raczej 3vs1 i tak nie wygrasz. Największe szanse masz jeżeli posiadasz załączone oko wilka, i będziesz atakował to co załatwisz najszybciej - najpewniej wpierw nieopancerzone działka (bo na nie działają backstaby), potem tesle. Będziesz miał dodatkową regenerację życia, żeby dłużej pograć, oraz staminy żeby robić następne power ataki. Podczas walki te pułapki na niedźwiedzie powinny same paść, tak przy okazji atakowania.

Jeżeli nie dajesz rady, to raczej musisz sobie dać spokój i poczekać aż jakiś rusek Ci pomoże.

Dobrze by było jakby kto lepszy ode mnie się wypowiedział, ja jestem jedynie biednym lodową :d


Tak, oko wilka dużo pomaga. Bez niego w ogóle nie ma sensu atakowania takiego stanowiska. Z pułapkami jest trochę ciężej, bo same niestety nie padają, ale to ja sam w nie wpadam... A jedna pułapka potrafi ściąć 1/4 hp na równym poziomie, na wyższym połowę. Do tego działo, tesle i sam kanonier. Czasem nawet berek nie może sobie poradzić. Wczoraj testowałem sobie, jak się gra saperem, i tank z inkiem z mojej drużyny próbowali zniszczyć stanowisko jednego kanoniera. Nie dali rady. Rozumiem, że ink może być za słaby, czy za mało ''rozgarnięty'' i potrzebuje pomocy, tylko to nie polega chyba na tym, że tank schodzi z punktu kontrolnego i ugania się za gnomami? Każdy ma jakąś rolę w grupie, a jeśli jej nie spełnia z różnych powodów, to wynik gry jest łatwy do przewidzenia. Inkiem wygrywałem całą grę bez drużyny na drugim i trzecim poziomie, teraz taką rolę przejął kanonier...

Xylar wrote:
Ja z reguły zawsze bije pierwsze tesle. Jak z resztą widać tu na obrazku, zanim byś walnął w działko to wpadłbyś w co najmniej dwie trapy, dodaj do tego po jednym strzale z trzech tesli i witaj się z aniołami, bez jednego zadanego ciosu. Generalnie tak, najważniejsze oko wilka - jak zabijesz jakąś jednostkę (oprócz trap w tym przypadku) to mocno sie leczysz i dostajesz full energii (chyba że się coś zmieniło w ostatnim czasie). Z reguły na jedną tesle dwa PA powinny wystarczyć (na low levelach to bywa że i jeden) - i wtedy masz energie na kolejne dwa (ewentualnie 3, jeśli masz runy energii).

Na przykładzie z obrazka, ja bym poczekał aż bers sobie pójdzie, a potem backstabnął ognistą (bo stoi obok tesli) - przy niekoniecznie wielkim szczęściu ognista i 1 tesla nie żyją. Generalnie zawsze zaczynam od najbardziej oddalonej tesli od pozostałych (mniej jestem bity przez te pozostałe). No i potem wiadomo druga i trzecia tesla, i działka. Selfheal i constant PA. Jeszcze jak np. gunner wysiądzie z działka żeby Cię potraktować ciosem, warto zadać mu rany szarpane - to też + do leczenia. No i zawsze starać się sięgać superatakiem jak najwięcej celów (np. właśnie ognista i tesla, albo gunner i tesla, albo tesla i nawet 4 trapy-w załączonej sytuacji). Chyba tyle...

Na wyższym levelu niemało przydaje się święty płomień(? sacred flame mam na myśli).


Dziękuję za tak dokładny opis ;) Niestety nie wszystko wygląda tak pięknie w rzeczywistości. Oko wilka na full lvl leczy tylko 350 energii. Następnym razem spróbuję Twoją metodą ;) A właściwie jak to jest z inkiem na wyższych poziomach? (Aktualnie mam już 12). Wzmacnia się, osłabia? Nie wiem, czy iść dalej, czy zostać, czy darować sobie inka i przerzucić się na inną klasę? Jeśli tak, to na jaką, byle nie kanonier ;)

Jeszcze dwa zdjęcia:

Image

Typowy przeciętny kanonier. Pomijając już to, że ani razu nie zginął, zniszczył 18 konstrukcji i zabił tyle samo graczy, coś jeszcze rzuca się w oczy? :D

Image

A tu inna walka. Jak widać, skład przeciwników niesamowity. Nie było żadnego kanoniera, to i można było normalnie walczyć. Zabicia:śmierci 8:1, a nie jak z kanonierami 1:1 To może ink nie jest jednak stworzony do walki z kanonierem, przynajmniej na moim lvlu? Tylko gorzej, gdy nie ma żadnej ognistej czy lodowej, często też paladyna, to kogo mam bić? Kanonierów jest prawie zawsze dwóch. Dopiero pierwszy raz zdarzyło mi się, by nie było żadnego.

Pozdrawiam :)

Author:  Xylar [ Sat Jan 30, 2016 4:27 pm ]
Post subject:  Re: Jak bić kanoniera inkiem?

Berek ma Vortex of war żeby rozbić taki camping, problem bywa jeśli jest steam hammer sappera albo gravity mines gunnera (+20level). Jeśli chodzi o tanka, to tank nie ma damage, jest bezużyteczny w takiej roli. Tank ma stać na punkcie i osłaniać swoich od włąśnie takiego gunnera, używając magicznej tarczy.

Co do energii z Eye of the wolf, nei wiem, możliwe że się coś pozmieniało, nie wiem, ja nigdy nie narzekałem na brak energii czy brak czegokolwiek u inkwizytora dopóki nie zaczęło mnie na 11 levelu wbijać do gier z levelem 30 (zdarzyło mi się solo 11 level inq vs 30 level inq :D ja mu 2x backstab on mi 2x PA w block, i zgadnij kto wygrał potyczkę^^). Ogólnie inkwizytor jest OP i powie ci to każdy gracz oprócz połowy regularnie-grających-tylko-inkwizytorem.
A jeśli już ci zabraknie tej energii nawet to wiesz, inq ma bardzo dużą szybkość ataku więc nawet te dodatkowe kilka Basic attacków nie powinno zrobić wielkiej różnicy żeby zabić jedną teslę. Dodatkowo pamiętaj że atakując wrogą postać podstawowym atakiem dostajesz trochę energii. Dodatkowo jeszcze ten skill (stalowy grad?, gdzie są 4 uderzenia jeden po drugim gdzie inq porusza się o sporo w przód z każdym uderzeniem). Naprawdę skilli ci nie brakuje żeby taki camping rozbić, dopóki nie napotkasz imbalansu związanego z różnicą leveli/eq.

A, no i zawsze można poprosić kogoś o pomoc w rozwaleniu czegoś takiego (np. chociażby tyle żeby ci siostra zniszczyła trapy z odległości, czy żeby tank cię osłaniał jak będziesz bił tesle, czy cokolwiek). Pozostaje kwestia jakiejkolwiek możliwości kontaktu z rosyjskimi graczami. Welcome to Panzar.


Na koniec pokazujesz jakiśtam wynik gunnera który ma zwyczajnie +400 bv względem reszty co z reguły na grach niskich leveli znaczy że gościu przewyższa resztę właśnie levelem i/lub eq. To ja mam kontrprzykład, przy czym te 2100 bv na inqu miałem na bodajże 15 levelu, więc różnicy w levelach nie ma, co najwyżej możliwe w eq, bo miałem tu już pewnie full avg, a inni niekoniecznie full (choć nierzadko spotykało się graczy ze średnimi epikami, chociażby zerker na załączonym obrazku).
Spoiler: x show
Image

Wiesz z reguły to myk polega na tym żeby nie dopuścić żeby gunnerzy się tak zbudowali. Później to często tylko 'sorka jest u tebe skaj?' (taki skill na 20 levl który w 5 sekund by rozwalił całą tą zabudowę, rzucony z dość daleka).

Author:  -ink- [ Mon Feb 01, 2016 7:50 am ]
Post subject:  Re: Jak bić kanoniera inkiem?

Xylar wrote:
Berek ma Vortex of war żeby rozbić taki camping, problem bywa jeśli jest steam hammer sappera albo gravity mines gunnera (+20level). Jeśli chodzi o tanka, to tank nie ma damage, jest bezużyteczny w takiej roli. Tank ma stać na punkcie i osłaniać swoich od włąśnie takiego gunnera, używając magicznej tarczy.

Co do energii z Eye of the wolf, nei wiem, możliwe że się coś pozmieniało, nie wiem, ja nigdy nie narzekałem na brak energii czy brak czegokolwiek u inkwizytora dopóki nie zaczęło mnie na 11 levelu wbijać do gier z levelem 30 (zdarzyło mi się solo 11 level inq vs 30 level inq :D ja mu 2x backstab on mi 2x PA w block, i zgadnij kto wygrał potyczkę^^). Ogólnie inkwizytor jest OP i powie ci to każdy gracz oprócz połowy regularnie-grających-tylko-inkwizytorem.
A jeśli już ci zabraknie tej energii nawet to wiesz, inq ma bardzo dużą szybkość ataku więc nawet te dodatkowe kilka Basic attacków nie powinno zrobić wielkiej różnicy żeby zabić jedną teslę. Dodatkowo pamiętaj że atakując wrogą postać podstawowym atakiem dostajesz trochę energii. Dodatkowo jeszcze ten skill (stalowy grad?, gdzie są 4 uderzenia jeden po drugim gdzie inq porusza się o sporo w przód z każdym uderzeniem). Naprawdę skilli ci nie brakuje żeby taki camping rozbić, dopóki nie napotkasz imbalansu związanego z różnicą leveli/eq.

A, no i zawsze można poprosić kogoś o pomoc w rozwaleniu czegoś takiego (np. chociażby tyle żeby ci siostra zniszczyła trapy z odległości, czy żeby tank cię osłaniał jak będziesz bił tesle, czy cokolwiek). Pozostaje kwestia jakiejkolwiek możliwości kontaktu z rosyjskimi graczami. Welcome to Panzar.


Na koniec pokazujesz jakiśtam wynik gunnera który ma zwyczajnie +400 bv względem reszty co z reguły na grach niskich leveli znaczy że gościu przewyższa resztę właśnie levelem i/lub eq. To ja mam kontrprzykład, przy czym te 2100 bv na inqu miałem na bodajże 15 levelu, więc różnicy w levelach nie ma, co najwyżej możliwe w eq, bo miałem tu już pewnie full avg, a inni niekoniecznie full (choć nierzadko spotykało się graczy ze średnimi epikami, chociażby zerker na załączonym obrazku).
Spoiler: x show
Image

Wiesz z reguły to myk polega na tym żeby nie dopuścić żeby gunnerzy się tak zbudowali. Później to często tylko 'sorka jest u tebe skaj?' (taki skill na 20 levl który w 5 sekund by rozwalił całą tą zabudowę, rzucony z dość daleka).


No właśnie problem polega na tym, że wielu graczy nie rozumie, jaką ma rolę w drużynie. Gdy się trafia taki tank, co nie umie trzymać tarczy, i w ogóle nawet nie wie, że ją powinien trzymać, to jak tu rozmawiać o balansie? No, chyba że musi sobie punkty na teslach ponabijać za ''wsparcie'', to wtedy wie jak :D Podobnie irytują mnie saperzy, którzy zamiast na CP, stawiają totemy przy kanonierze. Kilka razy pisałem, by postawił totem na cp, bez rezultatu. Na szczęście znalazł się przytomny gracz, który rozumiał obcy język i przetłumaczył na rosyjski ;) A najbardziej rozdrażniło mnie to, że saper, który nie stawiał totemów na punkcie, miał lepszy wynik ode mnie, gdy zabiłem 15 razy, zginąłem 5, zniszczonych konstrukcji 18... Nieogarniętych graczy jest pełno na moim zakresie. Widać to zwłaszcza przy inku, który nie oszukujmy się, może jest mocny, ale jest bardzo trudną klasą. Kanonier polega na zabezpieczeniu się i ciągłym kampieniu, a ink jest ciągle w ruchu. U inkwizytora jest duża różnica pomiędzy rozgarniętym a nierozgarniętym graczem, co innego u kanoniera, który nie wymaga w ogóle żadnych umiejętności. Z tym kto jest OP, a kto nie, to najłatwiej powiedzieć temu, kto nie gra ''OP klasą''. Sam twierdziłem, że berek jest za mocny, do czasu aż nie zagrałem nim kilku meczy. Wydawało mi się, że co to ma być, odrzuca jednym atakiem, a później kolejnym dobija, i ofiara jest bez szans. Później okazało się, że nie tak łatwo jest odrzucić wroga, a jeszcze później dobiec i dobić. Przynajmniej nauczyłem się, że blok to podstawa. Szkoda, że większość początkujących tego nie ogarnia.

Spoiler: Balans show
Image


Jak to zobaczyłem, to po prostu się załamałem. Początkujący gracz, wchodzi do swojej pierwszej bitwy (100 ef), i w pierwszej walce doświadcza już uroków tej gry. Niesamowite doświadczenie.

Spoiler: kanonier show
Image

Spoiler: inkwizytor show
Image


Kanonier, i ja - porównanie. 11:5:12 dla niego, 11:5:24 dla mnie. Ten sam wynik. On jakim wysiłkiem to zdobył? Kampiąc cały czas w jednym miejscu. Jakim wysiłkiem ja? Gnębiąc cały czas kanoniera, by nie drażnił mojej drużyny jak nasz przeciwników. Co z tego miałem? Praktycznie nic. Za wszystkie konstrukcje dostaje się stanowczo za mało punktów, co nie rekompensuje włożonego czasu i nerwów w ich zniszczenie.

A imbalansu to już właśnie dawno doświadczyłem. Więc chyba nic już się nie wykombinuje. Normalnie wiedźma powinna padać na jeden silny cios w plecy. Ale jeśli nie pada, a zabija mnie dwoma silnymi atakami NA BLOKU, to już nie wina balansu między tymi dwoma klasami, tylko efektywności. Teslę na moim poziomie rozwalam na jeden silmy atak i jeden zwykły, a na wyższym i dwa nie wystarczają... Tylko trzeba poprawić trzema czy czterema zwykłymi. Nie dość, że pancerza mają więcej ,to jeszcze kopią mocniej, więc z reguły i jeden maszt mnie zabije, zanim go skoszę, trzech nie potrzeba. Szkoda tylko, że cały czas trafiają mi się kanonierzy z równą lub wyższą efektywnością, nigdy niższą. Wszelkie dyskusje na temat balansu klas są tutaj bezcelowe, dopóki nie poprawi się efektywności... To największy problem tej gry. A takie inne pytanie... Jaką poleciłbyś inną klasę (oprócz kanoniera)? Na inka to już chyba nie mam co liczyć, bo co z tego, że dojdzie mi jedna umiejętność, skoro nadal będę trafiał na graczy na 30 poziomie.

I jeszcze na koniec:
Spoiler: skille show
Image

Co opłaca się dalej ulepszać?

Author:  Xylar [ Tue Feb 02, 2016 8:00 pm ]
Post subject:  Re: Jak bić kanoniera inkiem?

-ink- wrote:
Z tym kto jest OP, a kto nie, to najłatwiej powiedzieć temu, kto nie gra ''OP klasą''. Sam twierdziłem, że berek jest za mocny, do czasu aż nie zagrałem nim kilku meczy. Wydawało mi się, że co to ma być, odrzuca jednym atakiem, a później kolejnym dobija, i ofiara jest bez szans. Później okazało się, że nie tak łatwo jest odrzucić wroga, a jeszcze później dobiec i dobić. Przynajmniej nauczyłem się, że blok to podstawa. Szkoda, że większość początkujących tego nie ogarnia.

Z tym że twierdziłem tak o inku zarówno zanim zacząłem nim grać, jak i już gdy pograłem nim długie, długie godziny.

Jeśli chodzi o spoiler:balans - myslę że to mógł być czas kiedy takie rzeczy były na porządku dziennym przez 1-2 dni (coś im się tam zepsuło).

Z resztą się mniej lub bardziej zgodzę, chyba że coś mi umknęło.

Polecam grać postaciami od bicia (nie-supportem) dopóki nie zrozumiesz przeznaczenia tych drugich. A tak to bez konkretów. Choć jeśli mówisz że gunner jest taki OP, proponuję Ci pograć gunnerem. Serio. ;) Niekoniecznie nawet po to żeby się może przekonać lub nie, co chociażby żeby poznać tą postać lepiej, a i widząc jak setki (po godzinach gry) inków w różny sposób na ciebie napadają, sam poznasz lepiej, jak to samemu robić. Poza tym moim zdaniem grając gunnerem, najlepiej poznajesz zadania każdej z klas - widząc wszystko z boku.

Jeśli chodzi o ostatnie zdanie z tym 30 levelem. Tak będzie na każdej postaci. Od 13 levelu wrzuca regularnie z 25, 27, nawet 30, tylko dlatego że ktoś jest naprawdę słabym graczem na tym wyższym levelu, co mimo wszystko nie sprawia, że gra jest wyrównana. Oczywiście system efficiency/battle value to jeden wielki fail, ale rosyjskim deweloperom gra się podoba w takiej postaci w jakiej ją widzimy. Dopóki nie będzie więcej graczy, nie będzie balansu, chyba że stanie się jakaś rewolucja, a to jak sądzę dalekie od rzeczywistości.


A jeszcze to ostatnie pytanie. Najpierw poleć w + do hp i mastery (to w zasadzie zawsze jako pierwsze, nie pamiętam już tylko jak to się ma z osiągnięciem 20 levelu i "superskilla", czasem warto najpierw ten skill). A później to w sumie zależnie od tego jaki skill najczęściej używasz, jaki najczęściej się tobie przydaje. Łowca nagród dla inka jest na pewno dobrą opcją, reszta to tak jak wspomniałem. Warto pamiętać że nie zawsze potrzebne ci są wszystkie skille, czasem lepiej mieć jeden "tani" (w cp) zamiast dwóch "drogich".

Polecam też zmienić sobie przyciski dla skilli 5/6-9, bo grasz wsadem a gdzie tam sięgać do dziewiątki ;) (nie wiem czy na tym screenshocie cyfry są faktycznie odpowiednikami kontrolera ale wygląda że tak). Ja korzystam z dodatkowych dwóch przycisków myszy a może i trzech, nie pamiętam czy kliknięcie kółkiem też mam, oprócz tego F i C.
pozdr;)

Author:  -ink- [ Wed Feb 03, 2016 8:14 am ]
Post subject:  Re: Jak bić kanoniera inkiem?

Gdy zacząłem grać inkiem, też twierdziłem, że jest niezły. Do 3-5 poziomu niszczył wszystko i wszystkich bez problemu. Tyle, że nie ma co porównywać balansu na niskich poziomach, bo mimo że jest tam najmniej umiejętności, więc najlepiej idzie zbalansować grę, to jednak większość graczy to kompletne n00by ;) Więc oczywiście że ink jest niezły, bo większość nie umie się szybko odwrócić gdy ink atakuje od tyłu, a co dopiero jeszcze zablokować.
A postacie ''od bicia'' to zapewne ink, berserker, kanonier i siostra ognia? Hmm, może rzeczywiście jednak to dobry pomysł z tym kanonierem. Chyba na początek będzie dobrze zagrać każdą klasą i poznać swojego wroga grając nim. Sam o tym nie pomyślałem ;)

Czyli ogólnie jaka jest taktyka w tej grze? Zacisnąć zęby i gonić do 30 lvlu?

Blok mam pod tabem, sprint pod W, a chodzenie pod Q, a sloty na skille nie zaczynają się od 1, tylko od 2. Tak gra mi się wygodnie. Już się przyzwyczaiłem. Sięgnięcie pod 8 czy 9 nie jest takim problemem, jak się to wydaje ;) Do najczęściej wykorzystywanych skilli mam łatwiejszy dostęp.

A czy jeszcze mógłbyś dokładnie rozpisać, jak rozdawać skille na inku od 1 do 20 poziomu co każdy lvl? A co to za ''superskill'' na 20 lvlu?

Author:  Xylar [ Thu Feb 04, 2016 9:13 pm ]
Post subject:  Re: Jak bić kanoniera inkiem?

-ink- wrote:
Czyli ogólnie jaka jest taktyka w tej grze? Zacisnąć zęby i gonić do 30 lvlu?
Tak. :) Ewentualnie kupować sobie eq tak, żeby dorównywać przeciwnikom na tej płaszczyźnie (która robi za ciebie połowe gry). I te zęby to trzeba zaciskać przez jakieś 6 miesięcy ciągłej gry, tyle mniej więcej, z tego co pamiętam, zajmuje zbudowanie full epic 30 level charactera z ok. 5cioma dużymi runami.

-ink- wrote:
Blok mam pod tabem, sprint pod W, a chodzenie pod Q, a sloty na skille nie zaczynają się od 1, tylko od 2. Tak gra mi się wygodnie. Już się przyzwyczaiłem. Sięgnięcie pod 8 czy 9 nie jest takim problemem, jak się to wydaje ;) Do najczęściej wykorzystywanych skilli mam łatwiejszy dostęp.

A to już heca, nie spotkałem się żeby ktoś grał w cokolwiek z takimi ustawieniami;o Co kto lubi, polecałbym jednak spróbować ustawić to tak jak jest w każdych grach - wsad+shift, a skille w okolicach wsadu właśnie. Chociażby po to żebyś nie czuł się źle później w jakimś przykładowo fpsie.^^

Quote:
A czy jeszcze mógłbyś dokładnie rozpisać, jak rozdawać skille na inku od 1 do 20 poziomu co każdy lvl? A co to za ''superskill'' na 20 lvlu?

Nie mógłbym bo to tak jak mówiłem zależy od tego jak dobrze czujesz się z danym skillem, jak często go używasz i jak wiele z tego masz.
Akurat inq jako jedyna postać w zasadzie nie ma takiego "superskilla", ale o tym to mówiłem ogólnie w kontekście momentu wbicia 20. levelu i wyboru między tym skillem a ogólnym ulepszeniem (+hp +mast) postaci.

Author:  -ink- [ Tue Feb 09, 2016 6:46 am ]
Post subject:  Re: Jak bić kanoniera inkiem?

6 miesięcy gry? W innych grach zbudowanie silnej postaci na max lvl zajmuje dużo dłużej. Ale jak już dojdzie się do tej 30, zrobi eq, runy, talizmany itd. to balans jest wyrównany? ;) Czy tylko ''trochę'' lepszy?

W jednego FPSa gram (a może grałem, teraz mam dłuższą przerwę). I nie jest to bynajmniej nic pokroju CS, BF czy CoD. Tak więc doświadczenie jakieś posiadam ;)

Page 1 of 2 All times are UTC + 1 hour [ DST ]
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/